Czas na spowiedź
Co poszło nie tak poprzednim razem?
Przez ponad rok pod marką PolishDev nie działo się prawie nic, a skoro nie raz chwaliłem się małymi sukcesami i skoro chcę poprosić teraz innych o pomoc, czuję się zobowiązany pokazać moje samozaparcie oraz przyznać się do błędów.
Przechodząc od razu do rzeczy, z głównych przyczyn porażki wyszczególnić mogę:
Wziąłem na siebie zbyt dużo obowiązków, przez co każda moja niedyspozycyjność lub zmęczenie wpływały na działanie całej organizacji.
| Rozwiązania: |
| – Ograniczenie mojej odpowiedzialności. – Rozpoczęcie od inicjatyw nie wymagających dużego zaangażowania. – Przygotowanie procesów opisujących działanie w konkretnych sytuacjach, aby ograniczyć ilość zadawanych pytań. – Znalezienie większej liczby ludzi chcących pomóc w organizacji i pilnowaniu zespołów. |
Przychodziłem na niektóre spotkania nieprzygotowany z powodu zdarzeń, które spotkały mnie m.in. w pracy zarobkowej.
| Rozwiązania: |
| – Zadbać o bardziej asynchroniczny model prowadzenia projektów. – Przygotowanie planów spotkań z większym wyprzedzeniem i informowanie zaangażowanych osób o celach spotkania, aby w razie nieobecności osób prowadzących mogło się ono odbyć. – Jeśli już moja obecność na spotkaniu będzie konieczna to muszę skończyć z ustępliwością – termin musi być dopasowany pod mój grafik. |
Brak opisanych projektów sprawiał, że traciłem czas na tłumaczenie tego samego różnym osobom.
| Rozwiązania: |
| – Przygotowanie procesów opisujących działanie w konkretnych sytuacjach, aby ograniczyć ilość zadawanych pytań. – Regularne wysyłanie próśb o feedback, aby móc na bieżąco poprawiać procesy oraz ich opisy. |
Duża rotacja ludzi tworzących projekty oraz ich znikanie bez słowa powodowało zamieszanie i dezorganizację.
| Rozwiązania: |
| – Rejestrowanie wskaźników zaangażowania ludzi, aby być w stanie na koniec współpracy wystawić adekwatną opinię na LinkedIn (nie mylić z “mszczeniem się” za odejście, odejścia nie są złe – chciałbym tylko, aby osoba odchodząca powiedziała “cześć, to jednak nie dla mnie, nie mam czasu”). – Stworzenie wstępnych procesów opisujących tworzenie wskaźników zaangażowania, a następnie obserwowanie ich działania, zasadności i ewentualne wprowadzanie zmian. – Publikowanie raz w miesiącu postępów w projekcie wraz ze wskazaniem osób, które się do nich przyczyniły, ułatwiając chwalenie się ludziom udziałem i współpracą w projekcie. – Doedukowanie się w kwestii poprawiania integracji zespołów i organizowanie eventów mających na celu zwiększenie integracji zespołu. |
Problemy w komunikacji na linii zespół-pomysłodawca, przez co czas odpowiedzi i decyzji w projekcie się wydłużał – dla jednego z projektów postanowiliśmy znaleźć pomysłodawcę projektu, aby osoby uczące się mogły zdobyć doświadczenie w pracy z klientem lub zaobserwować, jak taka współpraca może wyglądać.
| Rozwiązania: |
| – Spisanie jasnych oczekiwań wobec pomysłodawcy. – Informowanie pomysłodawcy, że jeśli propozycja nie przyjdzie w wyznaczonym terminie, podejmiemy decyzję samodzielnie. – Przygotowanie listy informacji, których potrzebujemy od pomysłodawcy i uzyskanie ich przed startem projektu, tak aby na etapie programowania być jak najbardziej niezależnym. – Ograniczenie ilości projektów z rolą pomysłodawcy i pozwalanie sobie na to tylko w zespołach o wysokim stopniu zaufania. |
Działania mające rozwiązać problemy dzieją się już teraz, powoli i systematycznie. Powoli też przygotowywane są nowe inicjatywy, o których dowiecie się obserwując nasze social media.
Życzę miłego dnia i owocnego rozwoju
Piotr ‘Ugz’ Bielski